LKS SZYNWAŁD – FAN SOKÓŁ 1:3
( 18:25, 25:21, 10:25, 22:25 )
Kiedy po serii nieprzyjemnej zagrywki Rafała Krasa prowadziliśmy 12:2 w pierwszym secie wydawało się, że to będzie bardzo krótkie i lekkie spotkanie. Gospodarze nie złożyli jednak broni. Wygraną pierwszego seta zawdzięczamy głównie bezbłędnej grze bloku. To ten element przesądził o naszej wygranej. Do tego doszedł dość skuteczny atak i gra obronna. Bardzo dobre spotkanie rozegrał debiutujący Rafał Kras. Oprócz dobrej gry na siatce wyróżniał się w grze obronnej. W drugim secie nieźle szło do stanu 18:17.
Nie wiedzieć czemu „przestajemy grać”. Błąd rozgrywającego, błąd ustawienia, błąd ataku, błąd bloku i niespodziewanie przegrywamy 20:17. Następuje całkowity „rozkład” taktyki i pomysłu na grę. Uskrzydleni gospodarze kapitalnie rozegrali ten fragment gry i zasłużenie wygrywają do 21. Zwłaszcza gra obronna zasługiwała na pochwały. Nic nie chciało „wpaść”. Przegrywamy drugiego seta. Mecz zaczyna się od początku.
W przerwie padło kilka mocnych słów. Jesteśmy źli na siebie za „przespaną” końcówką. Zimny prysznic przyniósł efekt. W trzecim secie zagraliśmy prawie bezbłędnie. Młodzi zawodnicy z Szynwałdu robili co mogli ale nie byli w stanie przebić się przez szczelny blok. Dobry atak, świetny blok, bronimy większość piłek, czasem w nieprawdopodobny sposób i wygrywamy zdecydowanie do 10.
Dla informacji dodam, że zagaraliśmy w eksperymentalnym składzie. Kontuzje i wyjazdy „przerzedziły” nam skład. Nadal nie trenują Sławek Filar i Łukasz Patyk. Nie mogli zagrać Kamil Jurek, Grzegorz Barnaś i libero Marcin Kita. Pojechaliśmy z 1 rezerwowym :) Cały mecz po raz pierwszy rozegrał Rafał Kras, był to doskonały debiut.
Najbardziej emocjonujący był ostatni set. Niby prowadzimy od początku ale dobra gra Szynwałdu nie pozwala na wywalczenie „bezpiecznej” przewagi. Roztrwoniliśmy prowadzenie 16:8 !!!! Trzeba było się „nagimnastykować” by wydrzeć punkt. Zakup nowego sportowego wozu wyraźnie zdekoncentrował nam rozgrywacza, co spowodowało brak komunikacji z atakującymi :) Gratulujemy zakupu i zapraszamy do treningu :):) Ostatecznie wygrywamy do 22 ale mogło być całkiem inaczej. Nie powiem, że pachniało tie breakiem ale trzeba było „wyciągnąć wszystkie armaty” :):)
To był naprawdę dobry mecz. O wyniku zadecydowała przewaga bloku i stosunkowo mała ilość błędów własnych. Najważniejsze, że uleciała gdzieś „niemoc i niechęć do gry”. Dziś zagraliśmy jak zespół i to przyniosło dobry skutek. LKS Szynwałd udowodnił, że wygrana w Radłowie nie była przypadkiem.
FAN SOKÓŁ: Kita „New Car” Karol, Kita Hubert, Jurek Łukasz, Płowiecki Robert, Sroka Grzegorz, Kras Rafał, oraz Kurczab Kamil, Drogoś Tomasz – libero.
Źródło: tuchow.com.pl

Dodaj komentarz