Play off nie dla nas…

LKS Bobowa – FAN SOKÓŁ 3:0
(25:18, 25:19, 25:21)

Kontuzje, choroby przerzedziły nam tak skład, że pojechaliśmy w 8-iu. „Środek” musiał grać ciągle kontuzjowany Łukasz Patyk i dotychczasowy libero Marcin Kita. Ze skręconą nogą „zęby zaciskał” Grzesiek Sroka. Przemeblowaliśmy skład, obiecaliśmy sobie walkę i zagraliśmy najlepiej jak mogliśmy. Graliśmy przeciwko najlepszej drużynie naszej grupy, w ich „mini” hali :) i niestety w ostatnim jak się okazało trzecim secie przeciwko sędziemu. O ile mogliśmy coś „zawalczyć” z zawodnikami i salą o tyle w starciu z sędzią byliśmy bez szans. Niestety. „Załatwił’ nas tak samo jak w zeszłym roku.

Pierwszy i drugi set. Początek dla nas, koniec dla gospodarzy. Pomimo problemów z przyjęciem rozgrywający Karol Kita dwoi się i troi. Punktują Łukasz Jurek, Kamil Jurek i Grzesiek Sroka. Nasi środkowi – ciągle kontuzjowany Łukasz Patyk i dotychczasowy nominalny libero Marcin Kita są bezbłędni. Przeciwnik jednak znakomity. Przestawiają taktykę, wzmacniają zagrywkę i obijają bezlitośnie blok. Jeśli już coś wybronimy to przegrywamy z halą. Właściwie z jej sufitem. Cholernie nisko wiszącym. Piłka uparła się i ciągle na niego wpadała. Jesteśmy bez szans. Przegrywamy zdecydowanie do 18 i 19-tu.

Trzeci set. W przerwie trener Mieczysław Drąg udziela kilka drogocennych rad. Dzięki temu poprawiamy przyjęcie – gramy zdecydowanie lepiej, więcej – gramy BARDZO DOBRZE. Z wielkim sercem i najlepiej jak mogliśmy. Prowadzimy 17:13 !!! Niestety nie dane nam było cieszyć się z wygranej seta czy może dwóch. Sprawy w swoje ręce zabrał sędzia. „Widział RENTGENEM przez betonowy filar, jako rozgrywający sposobem górnym w pierwszej linii mógł grać libero a atak mógł być z nad siatki. Siatki robiliśmy tylko my”. Był ślepy na próby sugestii drugiego sędziego – sędziny. Kradnie nam punkty ale największy błąd robimy sami – GOTUJEMY GŁOWY. Nie jesteśmy w stanie opanować nerwów, ależ nas załatwił Pan sędzia. Zdobywamy już tylko 4 pkt. a gospodarze 12 !!! Z zimną krwią wykorzystują nasze załamanie i przegrywamy. Nie ma seta, nie ma punktów. Nie ma play off.

Sami jesteśmy sobie winni. Do play off zabrakło 1 pkt. Trzeba było myśleć wcześniej a nie w 16-tym meczu.

FAN SOKÓŁ: Kita Karol, Kita Marcin, Jurek Łukasz, Jurek Kamil, Sroka Grzegorz, Patyk Łukasz, Kurczab Kamil oraz Drogoś Tomasz – libero.

Źródło: tuchow.com.pl

Dodaj komentarz

E-mail nie zostanie opublikowany.