FAN SOKÓŁ – LKS Bobowa 0:3
( 15:25, 22:25, 21:25 )
Osłabiony personalnie lider z Bobowej wygrał „do zera”. W ten sposób zrewanżował się za porażkę z zeszłego sezonu. Kluczem do zwycięstwa okazała się mocna, skuteczna zagrywka, zdecydowanie lepsza gra „w polu” oraz głównie minimalna liczba błędów własnych. W pierwszym secie goście nie popełnili ani jednego błędu !!! Ciężko grać z takim przeciwnikiem. Niepokojący jest jednak styl przegranej.
Kolejne po Gorlicach „przejście koło meczu”. Jedynym jasnym punktem był Grzegorz Sroka, szkoda, że miał wsparcie tylko w Łukaszu Patyku. Swoją drogą ciekawe jakby potoczyła się dalsza gra, gdyby Bobowa przegrała 2 seta. Po przespanym początku i demolce z zagrywki w pierwszym secie, kiedy to goście zdobyli 10 pkt z rzędu wszystko zapowiadało, że drugi set będzie identyczny. LKS prowadził 3;1, 6:2, 11:7. Przy stanie 19:16 dla Bobowej trener Sokoła Mieczysław Drąg dokonuje zmiany rozgrywającego. Karola Kitę zastępuje Sławek Filar. Kilka sekund wcześniej chorego Łukasza Jurka zastąpił Grzegorz Sroka. To głównie dzięki dobrej współpracy zmienników doprowadzamy do remisu 19;19. Większym „cwaniactwem” wykazują się młodzi gracze LKS-u i nie odrabiamy strat. Trzeci set, najbardziej wyrównany, nawet prowadzimy 4:1, 6:4, 10:8. Ciężko to jednak wszystko jest grane. Najgorsze, że bez żadnej radości z gry. Skutecznie atakuje głównie Grzegorz Sroka, mamy pierwsze punkty „blokiem”, wydaje się, że nerwy opanowane i będzie już lepiej. Niestety wiary wystarcza tylko do zdobycia 15-tu punktów, później już tylko bezradnie przyglądamy się jak goście odnoszą kolejną wygraną.
Niestety ostanie dwie przegrane ostro odbiły się na naszej pozycji w tabeli. Z pierwszego miejsca spadliśmy na 4 i chcąc poważnie myśleć o awansie do finałowej rundy musimy zacząć wygrywać a zwłaszcza już za tydzień. Do Tuchowa przyjedzie ORZEŁ Ciężkowice. Zespół zajmujący 5 miejsce w tabeli. A miało być całkiem inaczej.
Z trybun spotkanie obserwował były zawodnik i trener Paweł Gieracki. Po raz pierwszy w barwach FAN Sokoła zagrał Grzegorz Barnaś.
Nie pomogły tańczące Mikołajki z Siedlisk i Burzyna.
FAN SOKÓŁ: Kita Karol, Kita Hubert, Jurek Łukasz, Jurek Kamil, Patyk Łukasz, Barnaś Grzegorz, Kurczab Kamil – libero oraz Sroka Grzegorz, Płowiecki Robert, Filar Sławomir, Kita Marcin, Drogoś Tomasz.
LKS Bobowa: Tubek M, Łajka M, Ćwikła T, Zięba M, Przywara W, Gucwa K, Kosiek K, Mucha A, Wilk Ł, Smoszna D, Steinhof B.
Tylko kibice nie zawiedli …

Źródło: www.tuchow.com.pl

Dodaj komentarz