GSKS Laskowa – FAN SOKÓŁ Tuchów 3:2
( 21:25, 25:15, 25:21, 20:25, 15:11 )
Jechaliśmy skazani na pożarcie. Większość zainteresowanych już dopisała trzy punkty Laskowej i umieściła ich na czele tabeli. Jak się okazało mylili się. To z pewnością bardzo dobra i mocna drużyna. Duże wrażenie robi ich widowiskowa rozgrzewka. Dziś wyraźnie nas chyba zlekceważyli. Popatrzyli w tabelę i doliczyli punkty. Niewiele zabrakło, by zostali za to boleśnie ukarani. My cieszymy się z „ciężko wyszarpanego” 1 pkt. ale niewiele zabrakło by cieszyć się z 2 pkt.
Oprócz bardzo dobrego wyniku, bo za taki na pewno można uznać 1 punkt ugrany u mocnego przeciwnika bardzo cieszy znaczna poprawa gry.
Do gry wrócił Hubert Kita i doskonale wspomógł w punktowaniu Łukasza Jurka i Grześka Barnasia. W poprzednich spotkaniach to na ich barkach spoczywał główny ciężar zdobywania punktów. Dziś Hubert wzmocnił naszą „siłę ataku”.
Ważne punkty zdobywali nasi „środkowi z przymusu” Marcin Kita i Kamil Kurczab. Coraz lepiej widać ‘ich zgranie” z „NIEZAWODNYM FALASCĄ” Michałem Zychem, którego gra nie schodzi z przyzwoitego poziomu.
To był najlepszy mecz w wykonaniu FAN SOKOŁA. Zagraliśmy mądrze, bez kompleksów i z determinacją. Nagrodą za waleczność jest ten bezcenny punkcik „wyrwany” Laskowej. Co ważne, potrafiliśmy się „podnieść” po dwóch przegranych setach i doprowadzić do tie breaka.
Nie można wpadać oczywiście w samozachwyt. W ataku zagraliśmy przyzwoicie ale zabrakło gry blokiem. Z utęsknieniem czekamy na powrót do gry Łukasza Patyka. Wpadło też kilka „głupich” piłek – w polu gramy znacznie lepiej ale na pewno jest co poprawić. Zagrywka – poprawna, ale tylko poprawna. Trzeba popracować.
Nie będzie indywidualnych wyróżnień, dziś wszyscy walczyli. Jesteśmy pełni wiary, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Tragiczną sytuację kadrową też mamy już chyba za sobą, zamiast w 7-miu dziś pojechaliśmy 10-tką. Czekamy na następne powroty do zdrowia.
FAN SOKÓŁ: Michał Zych, Jurek Łukasz, Kita Marcin, Kita Hubert, Grzegorz Barnaś, Kurczab Kamil oraz Płowiecki Robert, Szary Józef, Sawicki Adrian, Drogoś Tomasz.
Nasza pozycja w tabeli jest nadal daleka od zadowalającej. Na najbliższy mecz do Tuchowa przyjedzie – MKS Biskupice.

Dodaj komentarz