Nieudane rozpoczęcie sezonu siatkarskiego

UKS Brzeszcze – FAN SOKÓŁ 3:0
(25:23, 26:24, 25:19)

Nieszczęśliwe zbiegi okoliczności sprawiły, że pojechaliśmy te 180 km w ośmiu, w dodatku bez trenera. Wyjazdy, kontuzje, śluby. Mocno zmotywowani, bez libero doskonale zaczęliśmy spotkanie. Od dwóch punktowych ataków Łukasza Jurka. Jak się potem okazało Łukasz był doskonale dysponowany i razem z Grześkiem Barnasiem „ciągnęli” grę.

Po wzajemnym „badaniu sił” udało się wypracować kilku punktową przewagę. Autorami sukcesu byli głównie Łukasz i „Jolo”, nieomylni w ataku z każdej praktycznie strefy. Miło było patrzeć. Do tego dodajmy, że nie popełniano błędów w zagrywce. „Przyjęcie” było więcej niż przyzwoite, tu prym wiódł Kamil Kurczab, przekwalfikowany z libero na środkowego bloku :) Bardzo dobrze rozgrywał debiutujący „w pełnym wymiarze” Michał Zych. Brakowało tylko bloków i skutecznych ataków ze środka. To najtrudniejszy do wytrenowania element, a w tym ustawieniu zagraliśmy pierwszy raz. Prowadziliśmy w pierwszym secie już 17:14, było dobrze, już bardzo dobrze. Powrócił „koszmarek” z zeszłego sezonu. Gramy do 20-tu, tracimy koncentrację, popełniamy głupie błędy i jest po secie.

Drugi set, zacięty, grany punkt za punkt. Dalej świetnie punktowali Łukasz i Jolo. Mogliśmy zobaczyć kilka długich, pasjonujących wymian. „Zacięliśmy się” przy stanie 21:21. Gospodarze pierwsi osiągnęli przewagę, znów dwa głupie błędy, obroniliśmy dwie piłki setowe ale na tyle tylko było nas stać i przegraliśmy seta.

Trzeci set. Przespany na początku, kilku punktowa przewaga gospodarzy i przegrywamy do 19-tu. Chyba trochą zabrakło sił naszym dwóm atakującym, nie byli już tak skuteczni.

Podsumowując – przeciwnik był całkowicie „w zasięgu”. Przegraliśmy, bo nie umieliśmy powstrzymać ich środkowych. To ten element przeważył. Można było zagrać mocniejszą zagrywką, spróbować odrzucić „rozgrywacza” od siatki. Zagrywaliśmy zbyt asekuracyjnie. A blok nasz był strasznie „dziurawy”. Zabrakło wsparcia w ataku dla Łukasza i Grześka, zbyt mało piłek trafiało do Łukasza Patyka, Reszta prawie ok. Powalczyliśmy.

Czas na zrehabilitowanie się już w następny weekend.
Piątek, 09.10. godz. 19:30. Hala przy Reymonta.
FAN SOKÓŁ vs. WOLANIA Wola Dębińska

FAN SOKÓŁ: Michał Zych, Łukasz Jurek, Grzegorz Barnaś, Łukasz Patyk, Robert Płowiecki, Kamil Kurczab oraz Adrian Sawicki, Tomasz Drogoś.

Źródło: www.fansokol.tuchow.com.pl

Dodaj komentarz

E-mail nie zostanie opublikowany.