FAN SOKÓŁ – UKS ZELINA Jurków 3:0
( 25:12, 25:16, 25:22 )
Nie mieliśmy jeszcze okazji pograć z wszystkimi zespołami IV ligi. Nasz przeciwnik dysponuje chyba jednym z najmłodszych składów. Młodzi rywale wyraźnie nie wytrzymali presji i oddali bez walki pierwsze dwa sety. Wystarczy powiedzieć, że w pierwszej odsłonie Sokół prowadził już 12:2, a w drugiej 20:12. Nasi zawodnicy nie musieli się w jakiś specjalny sposób „wykazywać”, to raczej goście sami oddawali punkty. Kto spodziewał się takiej samej historii w trzecim secie srogo się mylił.
W trzecim secie do głosu doszli goście. Trochę późno uwierzyli, że można w Tuchowie coś ugrać. Przyspieszyli grę, zaczęli obijać blok, lepiej bronili. Wyszli na kilku punktowe prowadzenie, wydawało się, że ten set padnie ich łupem. Trener Sokoła Mieczysław Drąg w końcu nie wytrzymał i porządnie „opieprzył” swoich podopiecznych podczas drugiego czasu. Wyraźnie pomogło. Odrobiono 4 punkty straty, zrobiło się 18:18, goście podłamani zaprzestają walki i mecz kończy się 3:0.
Zanotowaliśmy podwójny sukces. Po pierwsze wygraliśmy, po drugie dziś mieliśmy do dyspozycji aż 10-ciu zawodników !!! Biorąc pod uwagę, że ostatnio jechaliśmy na mecz w 8-miu. Może limit kontuzji już się wyczerpał ?
FAN SOKÓŁ: Michał Zych, Huber Kita, Marcin Kita, Łukasz Jurek, Grzegorz Barnaś, Kamil Kurczab oraz Robert Płowiecki, Szary Józef, Adrian Sawicki, Drogoś Tomasz.
Źródło: www.fansokol.tuchow.com.pl

Dodaj komentarz